mały pies w wielkim świecie
Blog > Komentarze do wpisu

Dekle, pudel i niespodzianki.

Mam do zrobienia jakieś fyfnaście o ile nie więcej rzeczy, tak więc piszę notki i robię porządki na blogu, taaaak...

 

Pies dostaje absolutnej szajby jak widzi dekle, tak na zdrowy rozsądek postanowiłam ją chyba ciut hamować, dzisiaj mi prawie przegryzła paznokcia. Cóż, połączenie mózg-reszta psa chyba szwankuje ostatnimi czasy.

 

Mieliśmy gości z psem. Pierwszych gości z psem w mieszkaniu. Było zadziwiająco spokojnie. Rzeczonym psem-gościem był uroczy młodzieniec z fenomenalną grzywką:

 

https://lh6.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TbvltlcwH3I/AAAAAAAAEVU/mJuADxKP9d4/s512/P4290103.JPG

 

Młodzieniec chyba szuka domu, chociaż sprawa toczy się szybko, więc 100% pewności nie mam ;) Jest uroczym małym śmierdziuszkiem (wybiera się do fryzjera po weekendzie, żeby nie było, że coś tam), który braki w socjalizacji nadrabia w tempie błyskawicy. Co prawda wyłaził z niego diabeł czasem... Najpierw szukał u Zu mleczka, a gdy pełen zawodu nie znalazł takowego, uznał, że w takim razie może spróbuje się z nią obejść jak z prawdziwą suczką i ten no... Nie był to najlepszy pomysł w jego małym pudlowym życiu, co Zuza szybciutko mu uświadomiła, rzecz jasna.

 

Ogólnie jednak byłam miło zaskoczona zuzowym nastawieniem. Owszem, burczała, gulgotała, pokazywała zęby, od czasu do czasu wrzasnęła na młodziana, gdy ten się za bardzo rozhulał, ale ogólnie można chyba powiedzieć, że go tolerowała (padają podejrzenia, że po prostu się go brzydziła, ale pomińmy to na obecną chwilę). Mało tego, gdy do akcji wkroczyła zabawka - oddała ją gnojkowi. Po prostu odpuściła. Zbierałam szczękę z podłogi :)

 

Przez chwilę się z nim nawet bawiła na dworze, co prawda było to wydanie zabawowe pt. "brzydzę się ciebie, ale już trudno", z dzikim berkiem, kłapaniem szczęką i warczeniem, ale było!

 

No i chyba dostałam porażenia słonecznego, bo przez jedną malutką, malusieńką chwilę pomyślałam o tym, że w sumie mogłabym mieć pudla. Dużego. Czarnego albo apricota. Bez gołego zadka, ściętego na krótko, normalnie, sportowo. Szkoda tylko, że TŻ w życiu się na taką opcję nie zgodzi...

 

Czas na parę fot autorstwa ladySwallow i jej TŻta.

 

https://lh3.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TbvlRckeWUI/AAAAAAAAESg/AQsQUY3FCeM/P4290005.JPG

 

https://lh5.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TbvleQZI5pI/AAAAAAAAETw/lWba_xeBr_M/P4290049.JPG

 

https://lh3.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TbvlxBKbSMI/AAAAAAAAEVw/Am2HhTp47zk/s512/P4290115.JPG

 

https://lh6.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TbvllEGCbqI/AAAAAAAAEUY/bQ9XEZR5bps/P4290073.JPG

Moje małe dzielne Zu

sobota, 30 kwietnia 2011, evel_em

Polecane wpisy

  • Show must go on.

    Wiosna, czas zmian, blablabla, w każdym razie czeka nas przeprowadzka. Konkretniej, to zapraszam teraz tutaj: http://zuzanku.blogspot.com/ i liczę na t

  • Zaskakujący Zuzanek.

    Mój pies ostatnio mnie zadziwia. Szalenie pozytywnie mnie zadziwia. Aż się zastanawiam, czy to nie jakaś podpucha i kiedy na przykład zrobi jakąś rozróbę z char

  • Praca, praca, praca...

    Ale ze mnie świetny bloger, piszę tu średnio raz w miesiącu :P Wiosna... Miło byłoby, gdyby wreszcie ustał wiatr, który niemal wyrywa głowę z korzeniami jak ty

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
magdaiptys
2011/05/03 21:56:23
Śliczny młodzieniec to i nie dziwota, że i Zu sie przemogła do niego :)
-
Gość: sator_k_, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/05/30 22:49:09
U mnie żadko są notki, ale tutaj to już wogóle przewy urlopowe sobie robisz.:D Co tam u Zuzki? :)
-
Gość: sator_k_, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/05/30 22:50:33
Przepraszam za te byki, miało być "rzadko", ale tak to jest jak się średnio przytomnym coś pisze...