mały pies w wielkim świecie
Blog > Komentarze do wpisu

Wreszcie są!

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :D

 

http://img835.imageshack.us/img835/5158/dscn6288.jpg

 

http://img710.imageshack.us/img710/1445/dscn6289l.jpg

 

Pies oszalał :) Biega z kwikiem, skacze mi niemal na głowę, warczy, jęczy, generalnie szał ciał i uprzęży. Ludzie się patrzą tak, jak to zwykle patrzą, gdy ktoś robi z psem cokolwiek innego niż "normalnie" (do "normalnych" czynności w mojej okolicy należy zwolnienie psa ze smyczy najlepiej jeszcze w klatce schodowej, manie-psa-we-zadku podczas całego spaceru, ewentualnie dzikie wrzaski jak się rzeczony pies złapie za łeb z innym psem, kropka), bo przecież jak ktoś robi coś z psem to jest dziwny, bezrobotny, nudzący się na śmierć, wariat i tak dalej. Ha.

 

Dopadła Zuza jakaś infekcja pęcherza, leczymy. USG zniósł pies zaskakująco dobrze, może dlatego, że nigdy nie wiadomo, gdzie czaił się lecznicowy kot i trzeba było się skupić, zamiast robić zwyczajową oborę i próbować pożreć lekarzy. Posiew sobie siedzi nastawiony, czekamy czy wyrośnie tam jakiś kosmita czy nie. Co oczywiście nie przeszkadza psu w normalnej aktywności spacerowej.

 

Oprócz tego pojawiła nam się luka socjalizacyjna, mianowicie lęk przed przejeżdżającymi nawet w dość dużej odległości samochodami (to chyba zima na głuchej wsi tak zrobiła psowemu mózgowi). Wzbudzamy więc powszechną konsternację przechodniów, bo kręcimy się w okolicach przejść dla pieszych i jemy smaki (to pies) oraz chwalimy pieska radośnie (to ja), jeśli się zachowuje jak należy, czyli np. nie próbuje wyskoczyć z szelek i pobiec w siną dal.

 

Chyba cierpię na nadprzecinkownicę. Hm. To pisałam ja, evel.

 

P.S. W weekend odwiedza nas młode pudliszcze. Opiszę później ewentualne straty w ludziach, psach i tym podobne ;)

czwartek, 28 kwietnia 2011, evel_em

Polecane wpisy

  • Show must go on.

    Wiosna, czas zmian, blablabla, w każdym razie czeka nas przeprowadzka. Konkretniej, to zapraszam teraz tutaj: http://zuzanku.blogspot.com/ i liczę na t

  • Zaskakujący Zuzanek.

    Mój pies ostatnio mnie zadziwia. Szalenie pozytywnie mnie zadziwia. Aż się zastanawiam, czy to nie jakaś podpucha i kiedy na przykład zrobi jakąś rozróbę z char

  • ...

    Moja częstotliwość pisania notek jest zatrważająca, aż by się chciało napisać jako usprawidliwienie "sesja dupesja" ^^ plus praca dyplomowa (brrrr!). Już niedłu

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: